Złoto koloidalne

Złoto od tysięcy lat jest symbolem luksusu, zdrowia i nieśmiertelności. Współczesna nauka i kosmetologia na nowo odkrywają to, co alchemicy wiedzieli już wieki temu: czyste złoto w formie koloidalnej to jeden z najpotężniejszych darów natury.

Historia złota koloidalnego  

 Złoto od co najmniej czterech tysięcy lat było stosowane jako środek leczniczy w wielu wielkich tradycjach medycznych świata. W Tradycyjnej Medycynie Chińskiej pojawia się już w najstarszych tekstach farmakologicznych z czasów dynastii Han i jest klasyfikowane jako substancja yang, o wyjątkowej mocy tonizowania serca, uspokajania ducha shen oraz przedłużania życia. Najbardziej znane były daoistyczne eliksiry, które zawierały czysto złoto w formie ultradrobnego proszku i zarezerwowane były dla cesarzy oraz najwyższych adeptów alchemii wewnętrznej. Złotem w medycynie chińskiej leczono epilepsję, choroby serca, osłabienie esencji nerek, reumatyzm, a także stosowano je jako silny afrodyzjak i substancję utrwalającą duszę w ciele.

 
W medycynie tybetańskiej, złoto należy do grupy ośmiu szlachetnych składników rinchen i wchodzi w skład najcenniejszych wieloskładnikowych pigułek, które zawierają oczyszczone złoto, srebro, perły, koral, turkus oraz dziesiątki innych minerałów i ziół przetworzonych w wieloletnim, rytualnym procesie. Tybetańczycy uważają złoto za substancję o ogromnej mocy regenerującej, równoważącej trzy nyepa (wiatr, żółć i flegmę) oraz leczącą najcięższe choroby, w tym nowotwory, paraliż i zatrucia.
 
W ajurwedzie złoto, czyli swarna, pojawia się w tekstach Charaka Samhity i Sushruta Samhity już w pierwszych wiekach naszej ery. Najbardziej znaną formą jest swarna bhasma, czyli złoto spopielone i wielokrotnie kalcynowane z siarką, rtęcią i sokami roślinnymi, aż do uzyskania niezwykle drobnego proszku, który traci wszelkie właściwości metaliczne i staje się całkowicie przyswajalny. Swarna bhasma uznawana jest za najsilniejszy środek odmładzający i przedłużający życie, wzmacniający ojas (esencja witalna), inteligencję, odporność oraz leczący choroby serca, cukrzycę, bezpłodność, nowotwory i ciężkie choroby neurologiczne. Podaje się ją w dawkach liczących zaledwie kilka miligramów, razem z mlekiem, ghee lub miodem.
 
Równolegle w Mezoameryce Majowie i Aztekowie używali złota zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie. W kodeksach i kronikach hiszpańskich wspomina się o złotym proszku teocuitlatl, czyli „boskim ekskremencie”, który kapłani rozpuszczali w napoju kakaowym lub mieszali z tytoniem i podawali władcom oraz wojownikom dla wzmocnienia siły życiowej i połączenia z bogami. Złoto wcierano także w skórę przy ranach i chorobach skórnych, ponieważ wierzono, że przyciąga energię słoneczną i przyspiesza gojenie.
 
W Europie, po upadku antyku, wiedzę o leczniczym złocie zachowała i rozwinęła przede wszystkim święta Hildegarda z Bingen, dwunastowieczna benedyktynka, wizjonerka, kompozytorka i uznana autorytet medyczny tamtych czasów. W swoich dziełach Physica i Causae et Curae opisała złoto jako najszlachetniejszy z metali, który rozgrzewa, leczy choroby serca, usuwa melancholię, wzmacnia pamięć i rozum, a także oczyszcza organizm z trucizn. Zalecała noszenie cienkich płytek złota na sercu, picie wina, w którym przez dziewięć dni leżało rozżarzone złoto, oraz stosowanie złota w proszku z ziołami przy epilepsji, paraliżu i chorobach płuc. Jej receptury były kopiowane przez wieki w klasztorach i aptekach, aż do czasów nowożytnych. W ten sposób złoto przez tysiąclecia łączyło medycynę materialną z duchową, alchemiczną i szamańską, pozostając jednym z najbardziej uniwersalnych lekarstw ludzkości.

Już od 1885 roku w USA stosowano złoto koloidalne w leczeniu alkoholizmu – zmniejszało głód alkoholowy i ułatwiało wychodzenie z nałogu. Z czasem okazało się, że pomaga także w uzależnieniach od nikotyny, kofeiny i węglowodanów.

W brazylijskiej „Materia Medica” (1956) dr Nilo Cairo i dr A. Brinckmann nazwali je najlepszym środkiem przeciw otyłości.

Od 1927 roku złoto (początkowo w formie wstrzyknięć) jest oficjalnie stosowane w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów, a wcześniejsze praktyki obejmowały nawet wszczepianie złotych płytek pod skórę w okolicach obolałych stawów – ból ustępował na lata.

Regularne stosowanie złota koloidalnego przez 3–4 miesiące według doniesień może:

  • zwiększać IQ nawet o 20 punktów i znacząco poprawić koncentrację oraz pamięć, (link do badania PubMed)
  • regenerować układ nerwowy (potwierdzał to już Edgar Cayce),
  • łagodzić depresję, lęki, napięcie nerwowe i objawy ADHD (link),
  • wzmacniać układ odpornościowy i dodawać energii oraz zwiększać libido (link),
  • regulować rytm serca, krążenie i temperaturę ciała,
  • łagodzić objawy astmy.

Trwające badania pokazują również obiecujące działanie przeciwnowotworowe i antywirusowe (m.in. w terapii AIDS). Wysokiej jakości złoto koloidalne nie wykazuje skutków ubocznych i nie wchodzi w interakcje z lekami.

Jak to możliwe że jeden pierwiasek działa tak wszechstronnie?

W formie koloidalnej złoto przywraca prawidłowe przewodzenie impulsów bioelektrycznych i przepływ energii w całym organizmie. Zarówno współczesna biofizyka, jak i wielowiekowa Tradycyjna Medycyna Chińska są zgodne: choroba zaczyna się wtedy, gdy ten naturalny przepływ zostaje zablokowany lub zaburzony. 

Szwajcarski lekarz i biochemik dr Rudolph Abderhalden, trafnie to ujął: „Choroba jest zakłóceniem harmonijnego modelu aktywności enzymów, a aktywność enzymów zależy wprost od obecności pierwiastków śladowych. Uszkodzenie tego systemu prowadzi do choroby lub śmierci komórki.” 

Złoto ma najwyższą przewodność elektryczną spośród wszystkich metali, a w organizmie ludzkim przewodzenie sygnałów odbywa się właśnie dzięki ruchowi jonów i elektronów. Złoto aktywuje i odblokowuje ten przepływ na każdym poziomie – od pojedynczej komórki, przez tkanki i narządy, aż po cały organizm. W efekcie przywracana jest prawidłowa komunikacja między komórkami, a ciało odzyskuje naturalną zdolność do samoregulacji i samoleczenia. Dokładnie tym samym zasadom od tysięcy lat hołduje Tradycyjna Medycyna Chińska, której celem jest udrożnienie kanałów energetycznych i przywrócenie wewnętrznej równowagi – złoto robi to samo, tylko szybciej i głębiej.

Równie spektakularne efekty złoto daje w kosmetologii i medycynie estetycznej. Głęboko nawilża skórę, zatrzymując wilgoć nawet kilkaset razy skuteczniej niż kwas hialuronowy, przyspiesza regenerację komórek, stymuluje wytwarzanie kolagenu i elastyny, działa przeciwzapalnie i łagodząco. Dlatego preparaty ze złotem koloidalnym i nanozłotem są szczególnie cenione przez osoby z cerą wrażliwą, naczynkową, dojrzałą, a także zmagające się z trądzikiem, bliznami czy przebarwieniami. Złoto nie tylko leczy objawy – ono przywraca harmonię na najgłębszym, kwantowym poziomie organizmu.

Złoto koloidalne w pielęgnacji skóry

W UE nanocząstki złota są dozwolone w kosmetykach, ale zabronione w suplementach diety i żywności.
 
W kosmetykach nano  złoto jest wpisane jako dopuszczalny barwnik i składnik kondycjonujący skórę. Komisja Europejska wraz z komitetem naukowym SCCS wielokrotnie (ostatnio w opiniach z 2014, 2018 i 2021) uznała je za bezpieczne przy zastosowaniu zewnętrznym na skórę i producenci mogą je stosować.
 
W suplementach diety i żywności nanocząstki złota podlegają rozporządzeniu o nowej żywności (novel food) 2015/2283. Złoto w formie nano nie było spożywane w UE w znaczących ilościach przed majem 1997 roku, więc jest traktowane jako „nowa żywność”.
 
Do dziś nikt nie złożył do EFSA kompletnego dossier udowadniającego bezpieczeństwo przy spożyciu wewnętrznym (brakuje m.in. długoterminowych badań biodostępności, akumulacji w narządach). W efekcie bez takiej autoryzacji, dodawanie ich do suplementów czy żywności jest nielegalne w całej UE.
 

W drogeriach roi się od „złotych” maseczek i kremów, ale większość zawiera jedynie złote płatki lub mikę (mika) – piękne wizualnie, lecz całkowicie bezużyteczne dla skóry. Te duże cząsteczki nie przenikają nawet przez warstwę rogową naskórka – zostają na powierzchni i dają tylko efekt brokatu.

Tymczasem prawdziwe złoto koloidalne składa się z nanocząsteczek złota (3–8 nm) zawieszonych w wodzie. Dzięki tak małym rozmiarom przenika głęboko w skórę i działa na poziomie komórkowym.

Najważniejsze korzyści złota koloidalnego dla skóry:

  • Silne działanie przeciwzapalne – łagodzi zaczerwienienia, trądzik różowaty, podrażnienia i stany zapalne.
  • Stymuluje produkcję kolagenu i elastyny – skóra staje się bardziej jędrna, elastyczna, zmarszczki się spłycają.
  • Mocny antyoksydant – neutralizuje wolne rodniki, chroniąc skórę przed przedwczesnym starzeniem spowodowanym zanieczyszczeniami, UV i stresem.
  • Przyspiesza gojenie i regenerację – idealne przy bliznach, przebarwieniach i skórze wrażliwej.
  • Wyrównuje koloryt i dodaje zdrowego, naturalnego blasku – efekt „glow from within”.

Jak stosować złoto koloidalne?

Zewnętrznie:

Szukaj produktów z wyraźnie zaznaczonym „24K colloidal gold” lub „nano gold” w składzie (nie „gold flakes”, „gold powder” ani „mica”). Świetnie sprawdzają się serum, kremy i mgiełki z czystym złotem koloidalnym – efekty widać już po 2–4 tygodniach regularnego stosowania.

Osobiście zamawiam złoto koloidalne z tego źródła:

https://www.vitacolloids.pl/

Z kodem blue10 można uzyskać tam rabat.

Złoto wraca na należne mu miejsce

Złoto monojonowe delikatnie ale za to bardzo skutecznie może wspierać cały organizm. Wzmacniać układ nerwowy, wyciszać nerwy, zmniejszać lęki i wahania nastroju, a jednocześnie budzić wewnętrzną radość i chęć do życia. Pomagać się odprężyć, poprawiać koncentrację, przyspieszać myślenie i zwiększać ogólną energię oraz wytrzymałość. Działać korzystnie na mózg i układ nerwowy, dlatego może być prawdziwym wsparciem przy ADHD, nadpobudliwości czy różnych chorobach neurologicznych.
 
Może również poprawiać przewodzenie impulsów nerwowych, ukrwienie (także mózgu), pracę serca, trawienie i wzrok. Delikatnie stymulować gruczoły dokrewne, zwłaszcza przysadkę, dzięki czemu może podnosić libido, łagodzić dolegliwości miesiączkowe i objawy menopauzy. Pobudzać produkcję kolagenu, wzmacniać tkankę łączną, pomagać w chorobach skóry (m.in. AZS, łuszczyca, trądzik), łagodzić reumatoidalne zapalenie stawów i stany zapalne. Na skórze działać regenerująco, dotleniająco, antybakteryjnie i przeciwzapalnie, dlatego tak bardzo pokochano je w kosmetyce. Krótko mówiąc – złoto może sprawiać, że czujemy się lepiej, lżej i bardziej „w harmonii” ze sobą.
 

Czyste złoto koloidalne to jeden z najstarszych i jednocześnie najnowocześniejszych darów natury. Działa na ciało od wewnątrz, regenerując nerwy, odporność i witalność. Działa na skórę od zewnątrz, dając efekt odmłodzenia, blasku i zdrowia, którego nie są w stanie zastąpić nawet najdroższe syntetyczne składniki.

Złoto nigdy nie było tylko ozdobą.

Złoto było, jest i będzie synonimem zwycięstwa.

Czas przywrócić mu należną koronę.

Chcesz wiedzieć więcej? Konkretne rozwiązania i protokoły znajdziesz w tych ebookach

Polecamy

Koszyk
Przewijanie do góry